POZA PUSTKĄ JEST TYLKO CIERPIENIE…

Niezależnie czy potrzebujesz estetycznej i funkcjonalnej rewitalizacji ciała (redukcja nadwagi, modelowanie sylwetki, poprawa sprawności ogólnej lub specjalnej), czy chwilowego psychowsparcia na „życiowym zakręcie” (strata, rozstanie, choroba, toksyczna relacja, zagubienie sensu), czy może wciąga cię przeczucie, że jest „coś więcej”, ale nie wiesz jak ruszyć drogą autentycznej przemiany, realizując wyższy plan duszy, możesz liczyć na nasze merytoryczne ramię. 

Na każdym poziomie i zakresie współpracy pilnujemy integralności. Zbyt dużo widzieliśmy cierpienia by wykluczyć ciało, umysł lub ducha. Wszystkie aspekty muszą iść w harmonii i równowadze. To jedyna skuteczna droga do spełnionego życia. W zależności od poziomu wyjściowego zmieniać się będą tylko ich proporcje. Po wielopoziomowej diagnozie, metody dobieramy indywidualnie do niepowtarzalnej konstytucji psychofizycznej i twojej historii życia. Mamy duże doświadczenie w trwałym leczeniu uzależnień. Szczególnie chętnie pracujemy z młodzieżą w ramach rozwojowego i profilaktycznego projektu „Szlifiernia”. Chociaż nasze metody mają mocne ugruntowanie w teoriach sprawdzonych systemów rozwoju osobistego, jesteśmy przede wszystkim nastawionymi na skuteczność praktykami (schemat 3). 

 

Jeżeli zdiagnozujemy u klienta gotowość, to szukamy i działamy tak długo, aż założone cele zostaną osiągnięte w obszarze konwencjonalnym. Zasadniczo możemy wyróżnić dwa poziomy, w których poruszamy się z naszymi klientami: konwencjonalny i transpersonalny (schemat 2)

POZIOM KONWENCJONALNY 

…skupia się na tym, co zachodnia psychologia i terapia nazywa „ja – ego – ciało – umysł” z typową koncentracją na sobie w codzienności, aby owo „ja” osiągało coraz więcej spełnienia, spokoju, zdrowia, zasobów i żyło mu się możliwie komfortowo. Nie przekraczamy tu typowej aksjologii. Znikomy też jest udział praktyk duchowych. Szanujemy twoje wartości i moralność. Patrzymy tu całościowo i wielowymiarowo. Interesuje nas przeszłość, nawyki, uwarunkowania i fiksacje z okresu dzieciństwa, które determinują wybory i często zamykają w emocjonalnych sidłach. Tworzą życie szarym, płaskim i przewidywalnym, z czasem – nieznośnym. Ten zakres oferty możemy nazwać terapią ludzi normalnych, wglądem czy rozwojem osobistym opartym na usuwaniu przeszkód lub twórczej do nich adaptacji. Z klientem pracujemy tu oboje.

Wracamy zatem do energetycznych podstaw, by bez większej ingerencji poprawić życie osobiste:
  • rewitalizujemy ciało
  • usprawniamy motorykę
  • eliminujemy ból (cierpienie jest wyborem)
  • redukujemy cywilizacyjne dysfunkcje (uzależnienia, otyłość, lękową nadwrażliwość).

Fundament Systemu to precyzyjnie zindywidualizowane propozycje psychodietetyczne i ruchowe (schemat 3). Dopiero teraz możemy próbować zrozumieć co się z nami dzieje, jak organizujemy się w rzeczywistości i doskonalimy sztukę komunikacji. Na tym etapie prowadzenie jest ścisłe i wymagać będzie od ciebie dozy samokrytycyzmu, zaufania i samozaparcia w codziennej dyscyplinie. Masz tu nasze merytoryczne i motywacyjne wsparcie w wychodzeniu z (niestety rozpowszechnionych) egzystencjalnych problemów:

  • konflikt
  • zerwanie
  • trudności seksualne
  • samotność
  • żałoba
  • depresja
  • bezrobocie
  • utrata sensu i znaczenia
 

Na drodze do „bardziej być” a nie tylko „lepiej być”, nie dostosowujemy do społeczeństwa, nie leczymy. W prawie do odmienności, odkrywamy niezbywalną oryginalność każdej istoty. Powrót do natury w tym kontekście oznacza również integrację cienia (lęk, wstyd, agresja, seksualność), twórcze otwarcie się na pełnię swojego potencjału i odwagę jego realizacji. (Chwilowy regres może tu być niezbędny). Normalności nie definiujemy przez adaptację, tylko przez zdolność tworzenia nowych form.

Naprawiony pojazd Ciała, przy wsparciu zdrowych instynktów, będzie teraz szybko i sprawnie przenosił klejnot umysłu w miejsca umożliwiające dalsze poszerzanie świadomości i materialnych zasobów. Osiągasz samosterowność. Psychosomatyczna integracja powinna wytworzyć taki nadmiar, że poruszanie się w codzienności będzie lekkie, pełne wdzięku, sycących relacji i sensu.

Zdarza się, że po „odrobieniu zadania” na poziomie konwencjonalnym usłyszysz „szept”, doświadczysz subtelnej tęsknoty, poczujesz że jest coś więcej, głębiej, prawdziwiej. Nie tracąc z oczu zdrowej perspektywy zwykłych spraw, dalej realizując z pasją życiowe role, zaczynasz coraz częściej zwalniać, spoglądać krytyczniej na świat i niespokojnie szukać ” w środku”. Nie bój się! Wszystko z tobą w porządku!

 

Jeżeli utożsamiasz się z tymi symptomami, może to oznaczać, że odrywa się kotwica i „woła” cię nowa głębia. Wchodzisz na… 

 

POZIOM TRANSPERSONALNY

 

Czy można rozpocząć od poziomu transpersonalnego, oszczędzając czas i zasoby? Można! (Schemat 4.) Najrzadziej wędrowana to droga. Fascynująca ale i niebezpieczna (dla iluzji, nawyków, schematów – składników konwencjonalnej tożsamości). Czekają cię skały ekstazy i mielizny samotności. Odpada wszystko, czym nie jesteś. Zostaje pierwotna twarz sprzed narodzin twoich rodziców. To, co teraz jest abstrakcją i czystym potencjałem po kilku sesjach lub odosobnieniu na zen travel, stanie się codziennością i oczywistością. Rośniesz! Im wyćwiczyłeś silniejsze ego (narzędzie przetrwania w codzienności), tym większego rozluźnienia będziesz potrzebować aby utrzymywać stan równowagi VEDANT.

Jako buddyjski mnich i zachodni terapeuta służę tu mądrą obecnością. Przyspieszam nieuniknione i pilnuję kursu. Możesz liczyć na ekstremalny autentyzm i garść starożytnych nauk i praktyk, które przywiozłem dla ciebie z klasztoru (schemat 3). Chodzimy tu między bagnami podświadomości, a ostrzem życiowych wyborów. Odklejają się stare schematy, a w zanikającej tożsamości następuje głębokie przewartościowanie. Tempo i głębia zmian mogą odsłonić zaburzenia osobowości z wcześniejszych faz rozwojowych. Sprawdzamy więc, czy ponadosobowa tendencja nie jest maskowaniem traumy, ucieczką od rzeczywistości czy – co jest bardzo powszechne -narcystyczną kompensacją.

Jeżeli przeprawa przebiegnie pomyślnie, to na drugim brzegu możesz rozgościć się w wewnętrznym domu, którego nigdy nie opuściłeś! Wiesz już po co tu jesteś i jak to zrealizować!

Spokojne miejsce, w którym znikają pytania…

Należy z całą stanowczością podkreślić, że…

POZIOM TRANSPERSONALNY JEST CELEM I SENSEM LUDZKIEJ EGZYSTENCJI 

Nawet jeśli ten motyw jest poza świadomością. Osiągany (bez osiągania) dzięki treningowi mentalnemu i praktykom duchowym, których wspólnym mianownikiem jest rozluźnienie, zaufanie do swojej (boskiej) natury, wytrzymywanie nieswoistych emocji i odpowiedzialność rozumiana jako adekwatna odpowiedź na ten moment. 

Wgląd… 

Pomaga zdrowe, estetyczne i sprawne ciało, które w takim stanie – bez bólu – łatwiej jest przekroczyć (schemat 1.) 

 

TRANSPERSONALNOŚĆ NIE ODCINA CZŁOWIEKA OD MATERIALNYCH, CIELESNYCH CZY EMOCJONALNYCH ASPEKTÓW CODZIENNOŚCI 

Dalej jesteś zmysłowy, ludzki a dla obserwatorów nawet bardziej zwyczajny, rozluźniony i radosny, może lekko dziki i nieprzewidywalny. Ciało ci oddanie służy, ale nie jesteś do niego przywiązany. Przekraczasz niższe i zawierasz w wyższym bez wypierania, dysocjacji. Bardzo szybko zjednujesz ludzi, którzy przy tobie również ukazują autentyczną twarz. Szersza perspektywa może nawet wzmocnić ego, które jednak od teraz ma naturalne współczucie, odwagę przekraczania siebie i robienia rzeczy ponadosobistych dla dobra ogółu. Natychmiast rozumiesz o co w danej chwili chodzi i jak ludzie organizują swoje życie. Nie jest to żadna ezoteryczna magia, tylko efekt wglądu w Rzeczywistość. Rozpuszcza się konwencjonalna moralność, nie potrzebujesz też autorytetów ani systemowych struktur. Bez misji i emocjonalnej egzaltacji robisz to do masz przed nosem. Wyćwiczony w medytacji mięsień obecności, daje przestrzeń na mądre decyzje, które zmieniają stopniowo życie. Dzięki odwadze do nie wybierania, akcent spontanicznie przenosi się na lekkie bycie, relacje, minimalizm. Poza sztywnym dualizmem „albo – albo”, relaksujesz się w zarówno w „to jak i tamto”. Integralnie.

Od siły Ciała, przez równowagę Umysłu, do mocy Ducha, który przekracza ale i zawiera niższe poziomy. Tak przebiega droga jednego życia, która daje poczucie spełnienia. Vedant System jest treningiem tej umiejętności. Możesz oczywiście najpierw wyskoczyć z samolotu a dopiero potem sprawdzać czy masz spadochron (droga zen na poziomie transpersonalnym). Na każdym jednak poziomie muszą wystąpić elementy z pozostałych obszarów. Jest to istota podejścia integralnego i sprawdzony sposób przebudzenia własnej Natury. To co subiektywnie cielesne, zewnętrznie empiryczne, kulturowo społeczne musi przenikać subtelna tkanka jednego Ducha… „Budda mieszka w psim gównie” – cytując klasyków zen.
Wykonany z wysoką obecnością (moc) przysiad, czy kęs potrawy w zmysłowej celebracji, dają niewyobrażalne efekty – świadomość, która rozwija, karmi i naprawia (jeśli trzeba). Nauczymy cię tego zapomnianego języka. Właściwie – tylko go przypomnimy.

Pewnego dnia będziesz biec w lekkości przez las, oddychając pełną piersią Może dalej będziesz złościć się na partnera lub szefa. Zachwycisz się nieoczywistym pięknem drzewa, poczujesz ożywiający przepływ i zmęczenie nóg. Poza słowem doświadczysz, że jest tylko TO – jesteś TYM. Nie będzie nic do dodania, nic do ujęcia. Popatrzysz wtedy oczami swojej Boskiej Pełni, dyskretnie się uśmiechając…

 

ZEN HORDA, mnich res, mevva, horda w tropikach, vedant system, blog hordy, transpersonalność, terapia, psychoterapia, budowanie sylwetki, spokój umysłu, spokój ducha, rozwój osobisty, wsparcie rozwojowe